Jeśli miałabym wskazać treści, które ostatnio bardzo rzadko pojawiają się na blogu, to bez wątpienia byłyby to posty dotyczące haftów. Tak wyszło, że w ostatnich tygodniach niewiele prac wyszło spod mojej igły. Niedawno pojawiła się jednak okazja, by zmienić ten stan rzeczy -zostałam zaproszona na wesele. A jako że zwykle do prezentu dołączam ręcznie robiony akcent, postanowiłam coś wyhaftować.
