poniedziałek, 5 września 2016

Dziergana biżuteria

     Nie od dziś wiadomo, że na szydełku wydziergać można dosłownie wszystko ;) Internet aż huczy od pomysłów na wykorzystanie szydełka i kawałka włóczki. Oczywiście i ja od jakiegoś czasu poddaję się tej modzie bez walki. 
    Tym razem znowu padło na biżuterię. Z kordonka wykonałam kwiatki, które ozdobiłam kamieniami. Z tychże kwiatków wyszedł komplet, a w zasadzie dwa komplety, biżuterii. Pierwszy, składa się z granatowych kolczyków i broszki i w zasadzie podobałby mi się bardziej, gdyby nie fakt, że ciemny kolor kolczyków jest mało widoczny na tle moich włosów. Drugi komplet to też kolczyki, ale tym razem w połączeniu z wisiorkiem w kolorze bordowym. Te kolczyki widać za to doskonale :) 

niedziela, 21 sierpnia 2016

Rękodzieło z krakowskiego Rynku

      W zeszłym roku pokazywałam Wam zdjęcia ręcznie robionych cudowności z gdańskiego jarmarku. Tym razem czas na krakowskie stoiska. Tyle pięknych rzeczy w jednym miejscu! Aż dziw bierze, że ludzie potrafią tworzyć takie cudeńka. Najbardziej zaintrygowało mnie stoisko z frywolitkowymi serwetkami i biżuterią. Jakież to kunsztowne! Po prostu piękne. Może kiedyś zacznę zgłębiać tajniki tej techniki. Póki co wydaje mi się ona niezwykle skomplikowana i za trudna do przyswojenia. 

   Tymczasem wrzucam kilka zdjęć, które choć odrobinę oddadzą uroki rękodzielniczej twórczości, prezentowanej w tym roku na krakowskim Rynku.

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Wariacje na temat szydełkowych liści

     Jak wiece, regularność w blogowaniu nie jest moją mocną stroną ;) Wprawdzie niemal w każdym wpisie obiecuję poprawę, zaklinam rzeczywistość, biję się w pierś i zapewniam w imię najszczerszych chęci, że wszystko się zmieni i stanę się blogerką z prawdziwego zdarzenia, to i tak życie zwykle weryfikuje moje plany. Cóż robić - zbyt wiele pozawirtualnych pokus, a zbyt mało czasu. Dlatego tym razem obędzie się bez obietnic bez pokrycia - ot po prostu nowy wpis ;)

   Tym razem prezentuję kolejną część szydełkowej sagi pod tytułem Wariacje na temat liści. Moje najnowsze dzieło to dość sporych rozmiarów szydełkowa serwetka. Padło na kolor zielony, choć myślę, że komplet zrobiony z białego kordonka mógłby prezentować się jeszcze ciekawiej. 


piątek, 13 maja 2016

Majowy zawrót... rowerowy

    Minął ponad miesiąc od mojego ostatniego wpisu. Wiosna w pełni, pogoda dopisuje, a w moich skromnych, blogowych progach posucha. Nie oznacza to jednak, że całkowicie porzuciłam robótki i nic już nie tworzę. W wolnych chwilach, powstają szydełkowe serwetki i kolejne wprawki do decoupage. Niebawem postaram się wrzucić efekty mojej pracy. Póki co walczę z czasem, którego ciągle mi brak. A jak już udaje mi się znaleźć chwilę i nie chwytam wówczas za szydełko, wsiadam na mój zielony rowerek i zapuszczam się w las. Może to właśnie rześkie, leśne powietrze sprawi, że niebawem wyzwoli się u mnie wulkan kreatywności... ;)

piątek, 25 marca 2016

Wesołego Alleluja!

Z okazji nadchodzących Świąt  Wielkanocnych życzę Wam wszystkim, abyście spędzili ten czas w rodzinnej i ciepłej atmosferze. Świętujcie na całego i wracajcie szybko po Świętach :)

Przy okazji zamieszczam palemki przywiezione z zieloniutkich Kurpiów


wtorek, 22 marca 2016

Nowa pasja - decoupage

     Powroty nigdy nie są łatwe. Zwłaszcza te, po długim okresie ciszy. Tak też było z moim powrotem na łamy bloga. Jedna rzecz mnie jednak zaskoczyła. Nie spodziewałam się, że nadal tu jesteście :) Bardzo mnie to ucieszyło. Sądziłam, że blog dawno odszedł w zapomnienie, a tu taka miła niespodzianka...
     Wracając jednak do mojej obietnicy z poprzedniego posta, chciałabym pokazać Wam, że pomimo braku czasu i niekiedy nawet chęci, zdarza mi się jeszcze coś stworzyć.
     Przeglądając Wasze blogi, znalazłam mnóstwo pięknych przedmiotów zdobionych techniką decoupage. Te kwiatowe wzorki nanoszone na przeróżne szkatułki, pudełeczka i inne inne powierzchnie, niejednokrotnie wprawiały mnie w niekłamany zachwyt. 
    Wszystko to sprawiło, że postanowiłam spróbować swoich sił i sięgnęłam po kolorowe wycinanki. Na pierwszy ogień poszło wielkanocne jajo ze styropianu oraz drewniana zawieszka w kształcie serca. Ozdobiłam je wycinkami w ludowe wzorki. To moja pierwsza próba, więc prace nie są doskonałe. Na swoje usprawiedliwienie dodam ponadto, że moje jajo miało liczne wgłębienia i zagięcia, które były tak głębokie, że nie mogłam ich usunąć. Niemniej jednak, zabawa z decoupage bardzo mi się spodobała, więc mam nadzieję, że jeszcze kiedyś pokażę Wam coś ciekawszego :)

    Tymczasem prezentuję moje pierwsze dzieła ozdobione techniką decoupage.


Szydełkowe naszyjniki

   Witam po długiej nieobecności. Po raz kolejny  zaniedbałam bloga. Oczywiście powód mojej absencji może być tylko jeden - brak czasu. Nie oznacza to jednak, że całkowicie porzuciłam świat robótek ręcznych. W wolnych chwilach ciągle staram się dokończyć szydełkową serwetę, a ostatnio także próbuję swoich sił w decoupage. Podglądam inne blogi i widzę, że tą metodą można tworzyć naprawdę niesamowite rzeczy.
    Póki co pomyślałam, że warto by było stworzyć jakąś biżuterię na szydełku. Takie przedmioty są niebanalne i jedyne w swoim rodzaju. Przeszukuję internet w poszukiwaniu inspiracji. Być może w wolnej chwili wydziergam coś dla siebie.

Oto, co znalazłam w sieci.