wtorek, 29 grudnia 2015

Wygrana w blogowym konkursie

    Kilka dni temu obiecałam Wam, że pokażę niespodziankę, jaka spotkała mnie na blogu mikaglo.blogspot.com. Otóż wzięłam udział w przedświątecznym konkursie organizowanym przez Mikaglo i jak się okazało, zostałam szczęśliwą zwyciężczynią nagrody głównej! Jakież było moje zdziwienie, gdy znalazłam się na liście zwycięzców. Radość była tym większa, że to pierwsza wygrana, jaka mi się kiedykolwiek przydarzyła :)

    A teraz najważniejsze, czyli prezentacja prezentów.


sobota, 26 grudnia 2015

Bombka wstążeczkowa

W tym roku niewiele ozdób świątecznych zrobiłam własnoręcznie. Na ten stan rzeczy wpływ miał nie tylko brak czasu, ale także brak pomysłów. Szukałam inspiracji, pomysłów na zrobienie czegoś nowego i na planowaniu się zakończyło. Być może w przyszłym roku duch kreatywności dotrze i do mnie ;)
Niemniej jednak poczyniłam pewne kroki ku temu, aby w mieszkaniu pojawiły się ręcznie robione akcenty. I tak też powstała kolejna już bombka karczochowa. 

środa, 23 grudnia 2015

Śleżyki wileńskie

      Dziś pewnie w każdym domu kuchenne szaleństwo sięga zenitu. Bo jak to zwykle bywa, większość spraw zostawiamy na koniec. Ale spokojnie - to już ostatnia prosta ;) Już jutro rozsiądziemy się wygodnie, pałaszując przysmaki z wieczerzy wigilijnej.
      I właśnie o tych wigilijnych przysmakach postanowiłam naskrobać kilka słów. Na każdym bowiem stole znajdzie się potrawa, która z racji swojej regionalności, może wydać się nam obca. Mnie zawsze intrygowała kutia, której smaku do dziś nie poznałam. 
       Natomiast u mnie na wigilijnym stole nie może zabraknąć tzw. śleżyków wileńskich, czyli małych, kruchych ciasteczek, podawanych w zalewie mleczno-makowej.


niedziela, 13 grudnia 2015

Wariacje na temat choinki

        Święta, Święta, Święta... A jak Święta to oczywiście i choinka. Tym razem jednak postawiłam na nieco innowacyjne podejście do tego bożonarodzeniowego symbolu.I choć nie miałam tego w planach, ostatni tydzień nieoczekiwanie przyniósł mnóstwo pomysłów na jedyne, niepowtarzalne, własnoręcznie robione choinki. A wszytko to za sprawą pary moich przyjaciół, którzy okazali się być niezwykle kreatywni, a do tego nadzwyczaj płodni w podejściu do tematu. Stworzyli już mnóstwo różnorakich drzewek, a do świąt jeszcze daleko. Zaczynam się wręcz obawiać, co z tego nieoczekiwanego napadu weny twórczej może jeszcze powstać ;) W każdym razie zakładam, że kolejne drzewka, które wyjdą spod ich zręcznych rączek, na pewno mnie zaskoczą :)
     Póki co zamieszczam pomysły na niebanalne choinki. Może i Wy skorzystacie z którejś propozycji i postawicie na choinkę w nowej odsłonie. 


"Pani" choinka

niedziela, 15 listopada 2015

Pomysły na późnojesienne przyjęcie weselne

            Listopad w pełni. Wydawałoby się, że to idealna pora na cieszenie się schyłkiem jesieni, jednakże sklepy i galerie handlowe nie podzielają mojego entuzjazmu. Zamiast wystaw z motywami liści w odcieniach brązu, czerwieni i rudości, z witryn sklepowych wyglądają wesołe bałwanki, świecące gwiazdki i sztuczny śnieg. A przecież jesień to taka piękna pora roku...
Jak zatem odczarować ten smętny listopadowy klimat? Jest na to pewnie wiele pomysłów. Mnie natomiast zainteresowały sposoby, które sprawiają, że jesienne przyjęcie weselne może stać się nie mniej atrakcyjne niż ślub organizowany w blasku wiosennego słońca. Bo kto powiedział, że listopad nie może być ślubnym miesiącem?
     Przemierzając internet znalazłam wiele pomysłów na organizację wesela w kolorach jesieni. Szczególnie spodobały mi się bukiety ślubne. Wiele z nich stworzono z kombinacji liści i kwiatów. Muszę przyznać, że wyglądają przepięknie. Kolejny ciekawy element, to wystrój sali weselnej. Lampiony zrobione z wydrążonej dyni sprawdzają się w tym przypadku idealnie. Sala przystrojona takimi źródłami światła wygląda ciekawie i oryginalnie. Także opadłe liście mogą się przydać, stanowiąc niebanalną dekorację stołu.

          Poniżej kilka ciekawych pomysłów na aranżację jesiennego przyjęcia weselnego.
 I nie ma znaczenia, czy to wrzesień, październik, czy nawet listopad -
 przy odrobinie pomysłowości można wyczarować naprawdę cudowny klimat.

Co ważne - wiele z tych dekoracji można zrobić samemu :-) 


Jesienne bukiety
Żródło: http://uniquepasticheevents.com

poniedziałek, 21 września 2015

Wyniki konkursu!

    Kalendarz wskazuje, że mamy dziś 21 września. Pora więc na podsumowanie konkursu. Zainteresowanie rozdaniem przeszło moje najśmielsze oczekiwania, co mnie niezmiernie cieszy. 
Ale co tu dużo mówić, czas przedstawić zwycięzcę...
Losowanie odbyło się z użyciem generatora liczb. 
Oto lista uczestników:

1. Kalina Januchowska
2. Nina Parkitna
3. Dominika Dróbka
4. Eliza Sitnik
5. Justyna Mordeja
6. Anna Bendyk
7. Katarzyna Michałowicz
8. Ania Lebioda
9. Izabella Guć
10. Projektowanie mody i szycie Iwakki
11. Monika Kocot
12. Zdzisława Imianowska
13. Renata Grocholska
14. Anna Zierold
15. Marta Sokołowska
16. Angelika Święch
17. Patrycja Przystalska
18. Agata Skwarek
19. Marta Raczka
20. Klaudia Korzekwa
21. Teresa Mk Matusik
22. Sławomir Grabowski
23. Małgorzata Nocoń
24. Aneta Raś
25. Bożena Długajczyk
26. Kate Mary Leja
27. Amelia Motyl
28. Ania Literska
29. Agnieszka Jaroszek
30. Agnieszka Domagalska
31. Paulina Burek
32. Anna K. (Inspiracje w moim mieszkaniu)
33. Anita M.
34. Izabela Rogala
35. Iwona Piętka
36. Agnieszka Strzałkowska
37. Elżbieta Streich
38. Agnieszka Grochowiak
39. Izabela Cichańska
40. Lucyna Pięta
41. Magdalena Kołaczek
42. Paula Dorota Kot
43. Martyna Kowalewska
44. Paulina Dziedzic
45. Nikola Agnieszka Rybka
46. Bernadetta Bomba
47. Justyna Tysia Michalik
48. Małgorzata Omelańska
49. Joanna Magdalena Walczyk
50. Kasia Wierzba
51. Renata Grocholska
52. Kasia Kołodziej
53. Anna Zierold
54. Jacek Roszkowski
55. Alicja Biernat
56. Emila Kejna
57. Paula Chuda
58. Kamila Łucyk

Lista została sporządzona zgodnie z kolejnością wpisów na FB oraz na blogu.

A zwycięzcą została osoba, której przyporządkowano numer...


Generator wyłowił nam dzisiaj szczęśliwą dwunastkę.
Zatem wygrała Pani Zdzisława Imianowska. 
Gratuluję zwyciężczyni i proszę o kontakt w celu podania danych do wysyłki.
Nagroda jest już spakowana i czeka na nowego właściciela :)

niedziela, 13 września 2015

W poszukiwaniu szydełkowych inspiracji

    Po kolejnych eksperymentach z haftem krzyżykowym przyszedł czas na szydełko. Tym razem chyba zabiorę się za ozdabianie poszewek na poduszki. Słowo "chyba" wydaje się w tym miejscu najbardziej adekwatne, bowiem najlepiej oddaje obecny stan mojego umysłu. Tu w tej chwili nic nie jest pewne,pomysły migrują, jak podczas największej wędrówki ludów.
   Póki co przemierzam internet w poszukiwaniu wzorów, które mogłabym wykorzystać do ozdobienia poduszek. Poza siecią także coś znalazłam - szydełkowe motylki i rybki ze zdjęć z czasopisma wydają się być ciekawą propozycją. Czas więc do podjęcia pierwszych prób, o  wynikach którym  na pewno niebawem poinformuję Was na blogu.

Życzę wszystkim miłej niedzieli!


niedziela, 30 sierpnia 2015

KONKURS!

    Stało się! Wreszcie udało mi się skończyć pracę, która miała być nagrodą w dawno zapowiadanym konkursie. Cóż to takiego? Otóż nowego domu szuka wczoraj ukończona haftowana sówka. Sowa oprawiona jest w czarną ramkę i można ją postawić na półce, czy też powiesić na ścianie. Do leśnych klimatów dorzucam komplet zapachowy, który wprowadzi do mieszkania powiew świeżych liści.

   Zasady konkursu nie różnią się od tych, które znacie z innych tego typu zabaw.
 Aby wygrać, należy jedynie:

1. Polubić blog/fanpejdż.
2. Udostęnić podlinkowany baner konkursowy.
3. W komentarzu na blogu (lub, w przypadku braku konta na Blogerze, na fanpejdżu FB) zgłosić chęć udziału w konkursie.

I to wszystko!
Losowanie 20 września 2015 r. 

Powodzenia! 

sobota, 29 sierpnia 2015

Sowa w roli głównej

     Jakiś czas temu wrzuciłam na bloga wzory sowich haftów, które zainspirowały mnie do stworzenia nowego obrazka. Długo zastanawiałam się, która z sów zostanie bohaterką kolejnego wpisu.
 W końcu padło na pierwszy wzór, przedstawiający sówkę w odcieniach brązu. 

   A oto rezultat mojej pracy w  dwóch odsłonach, bo nadal nie mogę  zdecydować się na kolor ramki.

sobota, 1 sierpnia 2015

Rękodzieło z gdanskiego jarmarku

     Ostatnie dni lipca upłynęły pod znakiem deszczu i chmurnej aury. Jednak nawet ta wyjątkowo niewakacyjna pogoda nie mogła skłonić mnie do pozostania w domu. Korzystając z wolnych dni, udałam się do Gdańska, gdzie rok rocznie odbywają się obchody Jarmarku św. Dominika.

     Jarmark Dominikański jest jedną z największych cyklicznych imprez plenerowych w Europie. Niektórzy twierdzą, że rozmachem i atrakcyjnością zdecydowanie przewyższa niemiecki Oktoberfest, który nie ma aż tak dalece sięgającej tradycji, jak targi gdańskie. A historia Jarmarku jest długa, bo liczy już 755 lat i sięga roku 1260, kiedy to papież Aleksander IV zezwolił gdańskim dominikanom na udzielenie studniowych odpustów w dniu święta ich założyciela. Pierwotnym celem imprezy było nakłonienie wiernych do uczestnictwa we mszy odpustowej, odprawianej w dzień św. Dominika. Idea, jaka wówczas przyświecała jarmarkowi, rozmija się nieco z dzisiejszą wizją targów. Początkowo gdańszczanie zbierali się na placu Dominikańskim, by móc oddawać się modłom i zabawie. Z biegiem czasu impreza nabrała charakteru dożynek handlowo-kulturalnych. Wtedy też okazało się, że niewielki plac Dominikański nie jest w stanie pomieścić tłumów, które przemierzały ulice w poszukiwaniu kramów i stoisk, zapełnionych rozmaitymi towarami. 

     Dziś targi gdańskie obejmują swym zasięgiem całe Główne Miasto. To tu dziesiątki wystawców z różnych stron Polski (i nie tylko) przybywa, by zaoferować najlepsze, regionalne wyroby. Oprócz tradycyjnie pieczonego chleba, czy domowej roboty kiełbas, na jarmarku możemy nabyć wszelkiego typu rękodzieło. Niektóre z tych prac uwieczniłam na poniższych fotografiach. 
    Jarmark potrwa do 16 sierpnia, więc tym, którzy nie mają jeszcze planów na najbliższe dni, polecam udać się właśnie do Gdańska.

piątek, 10 lipca 2015

Kolczyki z kordonkowym chwostem


     Zapewne niejednej z nas choć raz zdarzyło się utracić jeden ze swojej ulubionej pary kolczyków. Mnie w zeszłym tygodniu również spotkała taka oto przykra niespodzianka. 
Z moich żółtych kolczyków pozostał tylko jeden, z którym nie bardzo wiedziałam co zrobić. Wreszcie wpadłam na pomysł, aby z pozostałej części biżuterii wykonać coś nowego. 
     Tak też powstał mój nowy, żółty komplet. Z dwóch kamieni zrobiłam kolczyki, do których przyczepiłam zrobione z kordonka chwosty. Trzecie oczko wykorzystałam jako zawieszkę do łańcuszka.

   Poniżej prezentuję to, co powstało z tego połączenia :-)





czwartek, 9 lipca 2015

Ozdobne poduszki

       Korzystając z letniej aury i faktu, że chwilami mam nieco więcej czasu na swoje hobby, postanowiłam poszukać inspiracji do stworzenia czegoś nowego. Tym razem wybór padł na ręcznie robione poduszki, które rozświetlą mieszkanie. Swoje poszukiwania rozpoczęłam, jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, od przeszukania zawartości internetu, który odnalazł mi takie oto cudowności. Te propozycje przypadły mi do gustu na tyle, że powzięłam postanowienie stworzenia własnej wersji poduszki. Teraz już nie mam wątpliwości - po skończeniu obiecanego obrazka z sówką, niezwłocznie zabiorę się do pracy nad poduszką z filcowymi naszyciami lub motywem szydełkowym. 
     To tyle, jeśli chodzi o plany na przyszłość, tymczasem załączam garść inspiracji. 
Pozdrawiam!

niedziela, 5 lipca 2015

Druga odsłona wieży Eiffla

     Witam w piekielnie upalną niedzielę. Choć z nieba leje się żar, mnie udało się dokończyć mały haft ze znanym już motywem wieży Eiffla. Obrazek powstał z połączenia zarysu wieży, który zaczerpnęłam z poprzedniego haftu paryskiego i napisu, odwzorowanego z projektu, który znalazłam w internecie.
       Poniżej przedstawiam wynik tego połączenia.




  I jeszcze wzory, z których korzystałam. Pierwszy prezentowałam, przy okazji poprzedniego haftu paryskiego. Drugi wygrzebałam w internecie, ponieważ potrzebowałam nieco wzbogacić wizerunek wieży Eiffla.



środa, 17 czerwca 2015

Sowie wzory

      Ostatnio wpadł mi do głowy pewien pomysł na wykonanie haftu krzyżykowego z sowim motywem. Przejrzałam moje zasoby wzorów i oto co odnalazłam :) Może i Wam przyjdzie ochota do wyhaftowania małej sówki... 

Pozdrawiam


piątek, 12 czerwca 2015

Słodkości dla fanów rękodzieła

Witam!
Dziś post o nieco innym charakterze, bowiem jego tematem nie będą moje prace. Poszukując inspiracji, natknęłam się na przepiękne słodkości, przy których żadna fanka rękodzieła nie przejdzie obojętnie.
 Oto, co co można zrobić z ciasta i czekolady plastycznej!
















czwartek, 11 czerwca 2015

100 Fanów na FB. Świętujemy!

      Mamy to! Mój fanpejdź na FB ma już 100 polubień! Wprawdzie bloga prowadzę nie dla lajków, a dla własnej satysfakcji i po to, by być bliżej ludzi, którzy kochają wszelkiego rodzaju robótki, wyklejanki i dziergadła, niemniej jednak fakt, że ktoś tu czasem zagląda, bardzo mnie cieszy. 

   Skoro więc już mamy taką pełną, tłuściutką seteczkę, wypadałoby jakoś to uczcić. Obserwuję inne blogi i widzę, że dużo się tam dzieje - są konkursy, konkursiki i przeróżne inne rozdawajki. Czas więc i na mnie! 
Niebawem ogłoszę jakiś mały konkursik.


 Macie jakieś pomysły na nagrodę? 

Czekam na Wasze propozycje.

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Zakochany Paryż

 Dzień dobry! Bonjur! Buenos dias! ;-) 

      Witam w ten piękny dzień, gdy wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że niechybnie zbliża się długi weekend. Już za kilka dni spakuję swoje manatki i wyruszę w drogę. Zanim jednak rozpocznę pakowanie, pokażę Wam mój, dopiero co ukończony, hafcik.
       Haft doskonale wpisuje się w romantyczny, wiosenny nastrój. Ponadto, zupełnie niespodziewanie stał się zwiastunem zmian w moim żuciu. Otóż w trakcie jego tworzenia, wybrałam się w podróż-niespodziankę, która, jak się później okazało, była podróżą zaręczynową :)
Miejscem zaręczyn była wprawdzie Barcelona, a nie Paryż, jednakże ten obrazek ma tak jednoznacznie romantyczny wydźwięk, że będzie mi się kojarzył właśnie z tym dniem.

Poniżej zamieszczam efekty mojej pracy i wzór haftu 

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Niedzielne popołudnie

    Wreszcie! Nowy haft już prawie gotowy, choć zajęło mi to trochę więcej czasu, niż przewidywałam. 
        Efekty mojej pracy pojawią się niebawem na blogu :)

Pozdrawiam


czwartek, 2 kwietnia 2015

Jaja karczochowe

  W kalendarzu wiosna, za oknem zima, a u mnie to już nawet Wielkanoc.
  A jak Wielkanoc, to obowiązkowo jaja we wszelkiej postaci. Pisanki, kraszanki i inne kolorowe jaja pojawią się pewnie w każdym domu. Ja proponuję nieco inną wersję wielkanocnego jaja
 - tym razem ozdobionego wstążkami. 
Jaja zrobiłam metodą karczochową, podobnie, jak to miało miejsce w przypadku bożonarodzeniowych bombek. Ozdobiłam je rzędem wstążkowych różyczek.

 Poniżej efekty mojej pracy :)





niedziela, 18 stycznia 2015

Kolczyki z filcu

  Nowy Rok jak zwykle przyniósł mnóstwo niespodzianek. Postanowienia, plany, nowe przedsięwzięcia - wszystko to zdecydowanie nie sprzyja zajmowaniu się blogiem i robótkami. 
   W natłoku spraw wygospodarowałam jednak pół godzinki i za sprawą kilku cięć i szwów, pojawiły się nowe filcowe kolczyki. Moja nowa biżuteria powstała poprzez zszycie ze sobą wyciętych z filcu płatków, które następnie przyszyłam do kawałka drucika nawiniętego na srebrne bigle. Kwiatki zostały zrobione w sposób, który prezentowałam przy okazji posta dotyczącego filcowej ozdoby do włosów
(instrukcjadostępnapodadresem:
http://handmadebydaga.blogspot.com/2013/12/witam-dzi-s-pokaze-pro-s-ty-spo-sob-w.html). 

Takie kolczyki powstają błyskawicznie - można je stworzyć na chwilę przed wyjściem na imprezę :)
Pozdrawiam!