poniedziałek, 31 grudnia 2018

Noworoczny słoik szczęścia

   Kiedyś usłyszałam wypowiedź Elizabeth Gilbert (tak, to autorka znienawidzonego przeze mnie bestselleru "Jedz, módl się i kochaj") na temat "słoików szczęścia". Nie miałam wówczas pojęcia, cóż to takiego. Okazało się, że to jeden z patentów, mających ułatwić pozytywne patrzenie na świat. Cała koncepcja słoika opiera się na prostym przekonaniu, że życie składa się nie tylko z negatywnych wydarzeń i emocji, ale także z drobnych, niekiedy ulotnych i niezauważalnych, momentów szczęścia. Żeby dostrzec te pozytywy, warto rozpocząć rok ze słoikiem pozytywnych momentów (oczywiście może to być puszka, pudełko, cokolwiek). 
źródło:https://www.positivelypresent.com/page/79/


źródło:https://www.positivelypresent.com/page/79/

     Pomyślicie pewnie: do czego ten słoik? Już spieszę z odpowiedzią. Otóż cały pic polega na tym, aby każdego wieczoru wrzucić do niego karteczkę z jedną, pozytywną rzeczą (chwilą, zdarzeniem, emocją itp.), która spotkała nas danego dnia. Na każdej karteczce warto wpisać datę, żeby potem łatwiej odnaleźć w pamięci ten dzień. Pod koniec kolejnego roku, kiedy to wszystkim zbiera się na podsumowania (i bilans nie wychodzi zwykle na plus), warto otworzyć słoik. Wtedy się okaże, że oprócz tych złych chwil, które siłą rzeczy łatwiej zapamiętujemy, mijający rok obfitował w całkiem miłe momenty. To pozwoli z większym optymizmem spojrzeć nie tylko na mijający rok, ale będzie też zapowiedzią kolejnego, oby nie mniej interesującego, okresu w życiu.


     Także do dzieła! Jutro otwieramy słoiki i wrzucamy do nich pierwsze karteczki. Za rok zobaczymy, ile fajnych chwil udało nam się w nich umieścić.

4 komentarze :

  1. Bardzo fajny pomysł, na zapisywanie chwil szczęścia. Ja podobny słoik dostałam od Moniki z bloga katalog inspiracji.
    Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! To zaczynamy wypełniać nasze słoiki pozytywnymi myślami :)
      Wszystkiego dobrego w Nowym Roku

      Usuń
  2. Święty pomysł !!! Ja robię troszkę inaczej, mam magiczny kubek tak to nazywam hehe :) Na karteczkach pisze cele, marzenie, postanowienia noworoczne i zostawiam w kubku a pod koniec roku otwieram i czytam czy zrealizowałam jakiś mój cel. I to fajna też dla mnie zabawa i jakiś stopniu motywacja :) Szczęśliwego Nowego Roku 2019 - Ewa Iwakki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nawet fajniejszy pomysł! Tego typu dawka motywacji to coś, co by mi się zdecydowanie przydało. Obawiam się jedynie rozczarowania, jeśli okaże się, że żadnego z celów nie udało się zrealizować ;)
      Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

      Usuń