Pisałam ostatnio, że na blogu dawno nie było recenzji książek. Ale oprócz tego wiem, czego jeszcze tutaj dawno nie było, choć może się to wydawać trochę dziwne, bo jakiś czas temu ta tematyka niemal całkowicie zdominowała tę stronę. Otóż dawno nie opublikowałam niczego, co dotyczyłoby moich wypieków 😊
A działo się tak głównie dlatego, że przez jakiś czas nie działał mi piekarnik i rzeczywiście niewiele mogłam w tej kwestii zdziałać. Problem został jednak w końcu naprawiony, więc przyszedł czas na powrót do niedzielnego pieczenia. No i wczoraj, po dość długiej przerwie, zabrałam się za przygotowanie ciasta.
Tym razem nie postawiłam jednak na nic nowego. Po takiej przerwie zdążyłam się już chyba trochę odzwyczaić od pieczenia, więc na początek sięgnęłam po przepis, który już jakiś czas temu pojawił się na blogu. Zresztą jest to jeden z tych przepisów, do których zarówno ja, jak i moje koleżanki, dość często wracamy i wyszukujemy go na blogu. Mowa oczywiście o serniku z mascarpone na ciasteczkowym spodzie.
Dlatego zamiast kombinować z nowym przepisem, postanowiłam po prostu przypomnieć Wam tę recepturę i pokazać jej kolejne wykonanie. Tym bardziej że sernik za każdym razem wychodzi naprawdę smaczny i chyba właśnie dlatego jest najczęściej pieczonym przeze mnie ciastem.
Tym razem wprowadziłam dwie drobne modyfikacje. Do masy dodałam trochę kwaśnej śmietany, ponieważ twaróg wydał mi się wyjątkowo gęsty i nie do końca zgadzała mi się konsystencja masy. Uznałam więc, że niewielka ilość śmietany będzie tutaj dobrym rozwiązaniem. Na wierzch sernika trafiły natomiast rozdrobnione herbatniki.
I właściwie to tyle, jeśli chodzi o zmiany. Reszty przepisu nie ruszałam.
Tak więc dzisiejszy post jest bardziej przypomnieniem niż prezentacją czegoś nowego. Jeśli więc macie ochotę na sprawdzony, kremowy sernik z mascarpone na ciasteczkowym spodzie, koniecznie zajrzyjcie do przepisu 👇
Sernik z mascarpone na herbatnikowym spodzie
Skąd ta polecajka? Bo skoro po dłuższej przerwie właśnie od niego zaczęłam powrót do pieczenia, to chyba najlepiej świadczy o tym, że jest to jeden z tych przepisów, które po prostu warto mieć pod ręką. Zatem nie traćcie czasu i zabierajcie się za pieczenie!



Brak komentarzy :
Prześlij komentarz